FOTOZABAWA W DOBRYM STYLU

Zamów nas
RYCHŁO W CZAS

 

FOTOBUDKA

 

PROPSY LEGENDA
Wielce ozdobna linia dodająca szyku dla strony Foto Planet

Jak to się stało, że pewien mały chłopiec zrealizował swój wielki amerkański sen, a fotobudka stała się miejscem do generowania radości? Zapraszamy do przeczytania pasjonującej opowieści o człowieku, który stworzył fotobudkę!

Wierzymy, że uśmiech jest najłatwiej dostępną, a zarazem najmniej docenianą walutą świata!

POZNAJ NAS

WIĘCEJ
Wielce ozdobna linia dodająca szyku dla strony Foto Planet

1. Mały chłopiec ma wielki sen W 1894 roku Omsk w Syberii Zachodniej był bramą do zimnego wnętrza pięknej, ale bardzo brutalnej krainy. Położony daleko od Moskwy Omsk był miastem uchodźców, intelektualistów i ludzi o odmiennych poglądach, którzy szukali tutaj schronienia. Był to pierwszy rok działalności linii kolejowej, która połączyła Omsk z Moskwą i dalej z Chinami. W tym roku, w zamożnej rodzinie jubilera urodził się Anatol Josephewitz (później Josepho). W wieku trzech lat Anatol stracił matkę i od tego czasu opiekował się nim tylko ojciec. Na pustkowiu Syberii, w wieku dziewięciu lat, Anatol zaczął marzyć o podróży dookoła świata, zwłaszcza do Ameryki, gdzie chciał zobaczyć słynny „Dziki Zachód”. Bardzo interesował się wtedy aparatami skrzynkowymi, które uczyniły fotografię dostępną, ale tylko dla majętnych ludzi. Jeszcze jako dziecko, widząc swój pierwszy aparat fotograficzny, który podarował mu ojciec, był nim bardzo zaintrygowany i powiedział ojcu, że chce się nauczyć wszystkiego, co można wiedzieć o fotografii. Anatol był bardzo niecierpliwy i już w wieku 15 lat (około 1909 roku), powiedział ojcu, że chce wyruszyć w podróż dookoła świata. Ojciec powiedział wtedy Anatolowi: "Życie, mój synu, jest najlepszym nauczycielem. Jedź w takim razie. Podróżuj. Pracuj. Studiuj. Wróć kiedy będziesz gotowy. Nadal będę czekał na Ciebie. I chcę być z Ciebie dumny, kiedy wrócisz. Pamiętaj, to mój chłopcze, dobrze?". 2. Pierwsza wielka podróż Ojciec dał mu pieniądze na wyjazd pociągiem do Berlina. Kupując bilet drugiej klasy, Anatol jechał całą drogę stłoczony razem z ogromną liczbą ludzi zmierzających do Bremen w Niemczech, skąd wyruszały statki do Ameryki Północnej i Południowej, aby rozpocząć nowe życie. Berlin, w tym czasie, był jednym z najnowocześniejszych miasta na świecie, gdzie demonstrowano m.in. pierwszy samolot braci Wright. Sztuka, muzyka i fotografia były częścią codziennego życia berlińczyków. Gdy Anatol szedł przez miasto, jego uwagę przykuło okno studia fotograficznego. W oknie ustawione były piękne portrety fotograficzne, ręcznie barwione. Zafascynowany, wszedł do studia i namówił właściciela aby go zatrudnił i przeszkolił na fotografa. Od tego momentu życie Anatola zaczęło się zmieniać. Gdy dowiedział się, jak korzystać z aparatu fotograficznego i szklanych negatywów oraz opanował sztukę wywoływania zdjęć, zaczął pracować nad ideą szybszego, bardziej efektywnego i mniej kosztownego sposobu tworzenia obrazów, który pozwoliłby robić zdjęcia dostępne niemal od ręki dla każdego pracującego człowieka. W owych czasach bowiem ceny usług fotograficznych powodowały, że była to usługa zarezerwowana dla osób majętnych. 3. Berlin – Nowy Jork - Budapeszt Opowieści tych wszystkich klientów, którzy byli w Ameryce, a którzy przychodzili do studia aby zrobić sobie zdjęcie, okazały się dla Anatola zbyt wielką pokusą. W 1912 roku jako 18-latek dołączył do fali imigrantów na statku płynącym do Nowego Jorku. Jednak po krótkim pobycie, czując się przytłoczonym i bez żadnego wsparcia oraz nie mogąc znaleźć pracy, Anatol powrócił do Europy. Tym razem do romantycznego i kwitnącego Budapesztu. Anatol otworzył tam własne studio fotograficzne. W wieku 19 lat był panem swojego losu, eksperymentował z fotografią i zaczynał rysować pierwsze szkice swojej fotobudki. Chciał stworzyć maszynę, która oparta o automatyczny mechanizm zrobi zdjęcia po wrzuceniu do niej monety. Pracował nad tym projektem z wielką pasją i oddaniem, aż opracował prymitywny prototyp. Następnie zaczął myśleć o stworzeniu papieru fotograficznego, na którym będzie produkował piękne fotografie, które nie wymagają szklanych negatywów. Spędził wiele czasu zastanawiając się, jak wykorzystać specyficzne substancje chemiczne aby opracować ten papier i jak zaprojektować proces jego realizacji, dla swojej nowej maszyny. 4. Chiny - USA W 1920 roku Anatol wrócił do domu swego ojca. Ale tak wiele się zmieniło. Armia Czerwona zaatakował Omsk w 1919 r. i życie tam stało się znacznie bardziej skomplikowane. Anatol znowu wyruszył w podróż, tym razem pociągiem na wschód. Podróżując po Mongolii i Chinach znalazł się w Szanghaju w 1921 roku. Szanghaj w tym czasie był znany jako „Paryż Wschodu”. Wciągnięty w artystyczne centrum, 27-letni Anatol Josepho, który zmienił swoje nazwisko z Josephewitz, założył swoje własne „Studio Josepho”. Anatol był już w wieku około 30 lat. Jego studio okazało się sukcesem finansowym. Ale jemu to nie wystarczyło. Pomysł automatu fotograficznego prowadził go dalej. Jak pisał później: „Kiedy byłem w Chinach, w 1921 roku, naszkicowałem wszystkie plany swojego wynalazku. Postanowiłem przyjechać do Ameryki i tutaj poszukać jego zwolenników. Wylądowałem w Seattle. Uderzyło mnie, że powinienem udać się do Hollywood i tam zdobyć doświadczenie filmowe. Pojechałem tam, zdobyłem potrzebne mi doświadczenie, a potem ruszyłem na wschód. Miałem krewnych w Nowym Jorku. Dzięki ich pomocy oraz moich przyjaciół, wiedziałem, że do produkcji mojej pierwszej fotobudki potrzebuję 11 tys. dolarów. Nawiasem mówiąc, mogę powiedzieć, że Ci którzy pożyczyli mi te pieniądze zostali spłaceni z nawiązką za danie mi szansy.”. Anatol Josepho w swojej fotobudce 5. Studio Photomathon Aby zrozumieć, jak dużo pieniędzy stanowiło wtedy te 11 tysięcy dolarów warto dodać, że średni koszt domu rozsądnej wielkości w 1925 roku wynosił około 2 tysięcy dolarów. W krótkim czasie Josepho, przybysz z Syberii, był w stanie zdobyć niezbędne środki finansowe oraz znaleźć odpowiednich mechaników i inżynierów, którzy pomogli mu zbudować jego pierwszą fotobudkę pn. „Photomaton”. Ten niewielki, przystojny i energiczny wynalazca stale zdobywał sobie ludzi swoim entuzjazmem i błyskotliwością. Do września 1925 roku otworzył swoje „Studio Photomaton” na Broadwayu, między ulicami 51 i 52-gą. Tłumy, bo aż 7,5 tysiąca osób dziennie, stało w kolejce, aby zrobić sobie kilka zdjęć na jednym pasku za 25 centów. „Studio Photomaton” stało się znane jako „najlepsze miejsce na Broadwayu do wydania ćwierć dolara”. Wśród osób czekających do zrobienia sobie zdjęć w fotobudce byli m.in. gubernator stanu Nowy Jork i senator. Asystent w białych rękawiczkach prowadził ludzi do fotobudki, a gdy byli już w środku, instruował ich aby kierowali swoje spojrzenia w kierunku aparatu. 6. Amerykański sen staje się prawdą Anatol spełnił swój amerykański sen. Był rok 1926. Romansował wtedy z piękną aktorką występującą w niemych filmach o imieniu Ganna, kiedy skontaktował się z nim Henry Morganthau - były amerykański ambasador w Turcji i założyciel Amerykańskiego Czerwonego Krzyża. Morganthau złożył Josepho ofertę nie do odrzucenia na zakup zarówno jego fotobudki jak i praw patentowych do niej w Stanach Zjednoczonych za… jeden milion dolarów. W dniu 28 marca 1927 r., na pierwszej stronie New York Times’a, ukazał się nagłówek artykułu: "Urządzenie do zdjęć przynosi milion dolarów młodemu wynalazcy". Morganthau był w nim cytowany za powiedzenie: "Wierzę, że dzięki wynalazkowi Pana Josepho, możemy uczynić osobistą fotografię łatwą, tanią i dostępną dla wszystkich ludzi w tym kraju. Proponujemy zrobić w dziedzinie fotografii, to czego Henry Ford dokonał upowszechniając samochód.".

PAN I PANI JOSEPHO
28 marca 1927 roku w fotobudce
skonstruowanej przez Anatola Josepho.

Państwo Josepho 7. Anatol Josepho zostaje milionerem Anatol przyjął milion dolarów i od razu rozdał część pieniędzy dla ubogich i potrzebujących ludzi z Nowego Jorku. Prasa zareagowała bardzo negatywnie. Z powodu rewolucji rosyjskiej i jego syberyjskiego pochodzenia, fakt, że planuje rozdać sporą część swoich pieniędzy została uznana za dowód, że był socjalistą. Dziennikarze nie wyobrażali sobie kogoś, kto rozdaje takie pieniądze bez żadnego programu politycznego. Anatolowi udało się uszczęśliwić ludzi nie tylko tym, że mieli szansę zrobić sobie pamiątkowe fotografie ale przede wszystkim tym, że swoim sukcesem podzielił się z mieszkańcami miasta zupełnie bezinteresownie. 8. Niegrzeczni amatorzy W następnym roku Josepho sprzedał europejskie prawa dla fotobudki dla konsorcjum angielsko-francuskiego i fotobudka rozpoczęła podróż, która zaprowadziła ją do wielu państw na świecie. Każdy uwielbiał siedzieć w kabinie, robić śmieszne miny do zdjęć, całować się i ściskać do pamiątkowych zdjęć. Już w połowie lat pięćdziesiątych fotobudka miała nieoczekiwany „problem”. Skargi zaczęły napływać ze sklepów Woolwortha i innych w których stały fotobudki, że ludzie, zwłaszcza kobiety, rozbierały się w nich do zdjęć. Natomiast pary zaczęły trochę bardziej ryzykować za kurtyną. W rezultacie w wielu fotobudkach, które były ustawione w miejscach publicznych zdjęto zasłony, aby zniechęcić niegrzecznych amatorów zdjęć. 9. Filmowe epizody W Hollywood fotobudki zwracały na siebie szczególną uwagę. W 1953 roku w filmie „Wagon Band” z Fredem Astaire i Cydem Charisse, Astaire wykonuje scenę, gdzie tańczy w fotobudce, siada do zdjęcia, lampa błyska w rytm muzyki, a Fred tańczy dalej już na zewnątrz. W 1957 roku magazyn „Esquire” sprowadził jedną z fotobudek do studia fotograficznego „New Richard Avedon” w Nowym Yorku. Redakcja „Esquire” wybrała gwiazdy i zleciła studiu produkcję zdjęć. Sesja zdjęć z fotobudki, która wtedy powstała jest naprawdę oszałamiająca i zawiera zdjęcia m.in. Marilyn Monroe, Audrey Hepburn, Trumana Capote i Ethel Merman. James Dean w fotobudceMarylin Monroe w fotobudce 10. Andy Warhol i jego zachwyt fotobudką Ale tak naprawdę o sukcesie tego urządzenia zadecydował Andy Warhol, który był pierwszym promotorem zdjęć z fotobudki. Poczynając od późnych lat 50-tych i przez lata 60-te, Warhol wykorzystywał fotobudkę jako tani, szybki i skuteczny aparat produkujący zdjęcia od ręki, który tworzy obrazy idealnie nadające się do jego projektów. Kiedy Warhol spojrzał na pasek z czarno-białymi miniaturami był zachwycony. Jak ogrodnik, który patrzy na nasiona i widzi kwiaty, Warhol zobaczył kolor i wrażenie ruchu jakie artysta mógł osiągnąć poprzez łączenie zdjęć w różnych pozach z fotobudki. Andy Warhol w fotobudce 11. Historia zatacza koło Kolejna rewolucja nastąpiła dopiero w 1990 roku, gdy wprowadzono do fotobudek, zamiast chemicznie wywoływanych zdjęć, komputery i drukarki. Ale ludzie nadal kochali stare fotobudki z czarno-białymi zdjęciami. Doświadczenie Anatola zainspirowało nas do skonstruowania własnej fotobudki, inspirowanej tą historią i do niej nawiązującej. Zainspirowała nas przede wszystkim, podobnie jak Anatola, idea dawania ludziom radości, a w zasadzie dostarczania okoliczności, w których za pomocą naszej fotobudki i zabawnych rekwizytów sami mogą tę radość wygenerować. Dzieląc się nią, chcemy ją pomnażać, bo wierzymy, że uśmiech jest najłatwiej dostępną, a zarazem najmniej docenianą walutą świata!

Źródło: The Telegraph, "The history of the photobooth",
Nakki Goranin, Marzec 2008

AUTOPORTRET
Anatola Josepho
ze swoim ukochanym terierem

Anatol Josepho i jego pies

Fotografia pochodzi z książki pt."Photobooth Dogs" autorsta Cameron Woo. Zdjęcie datowane jest na lata 1928-1930.

Książka jest dostępna w naszym kraju w języku angielskim - ukazała się w 2010 r. nakładem wydawnictwa Chronicle Books.

Wielce ozdobna linia dodająca szyku dla strony Foto Planet